Wspólnota potrzeb

Polacy i Niemcy na Archipelagu znaleźli się w bardzo nietypowej sytuacji. Przedstawiciele narodów, które jeszcze niedawno walczyły ze sobą, byli zmuszeni wspólnie koegzystować, niejednokrotnie mieszkając pod jednym dachem. Pomimo bolesnej i świeżej historii nie popadali w konflikty. Ich wzajemne relacje były bardzo pokojowe, często przybierały nawet formę współpracy. Polacy i Niemcy wspólnie gospodarzyli na roli. Świadkowie tamtych wydarzeń często wspominali, że niemieccy rybacy nauczali  polskich przybyszów trudnej sztuki rybołówstwa. Współpraca ta dawała zarówno jednym, jak i drugim, szansę na przetrwanie.

Czytaj więcej…


W kilku miejscowościach na wyspie, Polacy w pierwszych latach po wojnie sąsiadowali z Niemcami. Pomimo trudnej historii mieszkańcy Archipelagu w większości żyli ze sobą w pokoju.

W naszych rozmowach bardzo często spotykaliśmy się z opisem sytuacji, w których Polacy i Niemcy ze sobą współpracowali. Miało to miejsce również na płaszczyźnie życia prywatnego – obywatele obu krajów często dzielili ze sobą jedno mieszkanie. Jak opowiadał nam Pan Stanisław z Mokrzycy, pamiętający tamte wydarzenia:

Niemcy po jednej stornie domu mieszkali, a my po drugiej, razem biedę klepaliśmy, w jednym domu. Często zdarzało się tak, że Polacy w jednym, a Niemcy w drugim pokoju. Ale jakoś nie było słychać, żeby ci Niemcy jakieś kłótnie wszczynali. Bardzo duży spokój był.

Dobre relacje występowały między przedstawicielami obu narodów również na płaszczyźnie zawodowej. Niemcy i Polacy pomagali sobie wzajemnie ucząc się od siebie lub wspólnie wykonując poszczególne prace. Niemcy uczyli Polaków rybołówstwa. Częste były przypadki wspólnej uprawy ziemi i hodowli zwierząt, o czym również opowiadał Pan Stanisław:

Jak myśmy zimą przyjechali to razem zboże sialiśmy, buraki, ziemniaki i dopiero ich zaczęli wywozić.

Zdarzały się również sytuacje, w których Niemcy byli zatrudniani przez Polaków:

Raczej współpraca była… Tutaj sąsiad to był, przyjechał z pracy z Niemiec i dwie Niemki zatrudnił. Pracowały u niego, gotowały, sprzątały. Potem została jedna tutaj tylko mieszkała. Wyszła za Polaka. Tak żyli, mieli dzieci.

Pozytywne kontakty występujące między przedstawicielami obu narodów były jednym z istotniejszych czynników skłaniających część Niemców do pozostania na terenie Archipelagu.

Powrót do listy opowieści