Grecka tajemnica

Wojna domowa w Grecji trwała od 1946 do 1949 roku. Zwyciężyli w niej wspierani przez Zachód zwolennicy monarchii, którzy pokonali komunistyczną Demokratyczną Armię Grecji. W jaki sposób historia wyspiarskiej Grecji łączy się z dziejami naszego Archipelagu? W 1949 r. polski rząd przyjął 14 000 greckich uchodźców, niedawnych bojowników i zwolenników Demokratycznej Armii. Większość z nich wymagała opieki lekarskiej lub przejścia kwarantanny. Na terenie jednostki wojskowej w Dziwnowie zorganizowano szpital, w którym znalazła się ogromna część sprowadzanych do Polski Greków. Istnienie tego szpitala, który funkcjonował do 1951 r., było utrzymane w największej tajemnicy. W ten sposób, Grecy stali się niewidoczną częścią mozaiki społecznej Archipelagu.

Czytaj więcej…


Dziwnowski szpital liczył łącznie około tysiąca łóżek. Pierwszych rannych i rehabilitantów przywieziono do niego pod koniec lipca 1949 r., na pokładzie specjalnie przystosowanego do tego celu okrętu „SS Kościuszko”, który w rzeczywistości był pływającym szpitalem chirurgicznym. Kolejnych dwustu pacjentów przywieziono we wrześniu 1949 r.

Istnienie szpitala w Dziwnowie było utrzymane w ścisłej tajemnicy. Nikt z mieszkańców tego miasteczka i okolic nie miał świadomości, że jego sąsiadami są Grecy. Wiele lat później w Dziwnowie postawiono obelisk upamiętniających greckich partyzantów, dla których miejscowość ta stała się pierwszym przystankiem na drodze do nowego życia.

Pierwsi pacjenci opuścili szpital 2 grudnia 1949 r. Większość Greków zamieszkała na Dolnym Śląsku. Ślady ich obecności widoczne są do dziś. Według spisu powszechnego z 2011 r. Polskę zamieszkuje 3 600 Greków. Prawdopodobnie dziadkowie i rodzice wielu z nich  rozpoczęli swe życie w naszym kraju właśnie na Archipelagu.


Ruiny cementowni w Lubinie
Powrót do listy opowieści